O autorze
World Bread Day 2010 (submission date October 16)
sobota, 28 listopada 2009

WyróżnienieKochana Cremebrulee wyróżniła mój blog w ramach zabawy, która ma za zadanie rozpromować jak najwięcej blogów. Nie jestem dobra w wyborach, gdyż tak jak komarka z blogu Every Cake You Bake jestem typową wagą, która lubi się wahać. Postarałam się jednak i te oto Moi Drodzy polecam Wam gorąco.

Dziękując przesyłam dla Ciebie  Cremebrulee bukiet kwiatów.

Podziękowania za wyróżnienie

czwartek, 26 listopada 2009

Moja kolejna propozycja na Korzenny Tydzień to nawiązanie do wczorajszego dnia. Wczoraj imieniny obchodziła Święta Katarzyna- patronka cnotliwych kawalerów. Za tem ku czci cnotliwych- jeśli tacy jeszcze istnieją zrobiłam "katarzynki". Przepis pochodzi z książki "Przysmaki polskiego stołu" Marka Łebkowskiego.



Składniki

400 g mąki pszennej
100 g mąki żytniej razowej
150 g cukru brązowego
250 ml mleka
10 g sody oczyszczonej
150 g miodu lipowego
1 jajo
1 łyżeczka z mieszanych według uznania- cynamonu, imbiru, kozieradki, gałki muszkatołowej, kardamonu i anyżu.

20 g płatków migdałów


W garnku rozpuściłam  cukier z mlekiem, dodałam miód i przyprawy.  Mąkę wymieszałam  z sodą oczyszczoną i wlałam do niej przestudzone  mleko z cukrem, przyprawami i miodem wymieszane z jajem i migdałami. Ciasto wyrobiłam, przykryłam ściereczką i odstawiłam na 2 godziny by sobie odpoczęło. Ciasto rozwałkowałam na dość cienki placek i chyba troszkę za cienki, lepiej było zostawić grubszy czyli ok. 2 cm. Wycięte „katarzynki” układałam na blasze.   Piekłam 20  minut  w temp. 180o C.


20:39, amatoreczka-pl
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 23 listopada 2009

Oto moja kolejna propozycja, cudnie pachnąca oliwa.



Składniki

Dobra oliwa z oliwek, najlepiej z pierwszego tłoczenia
na 1 ½ l – ½ świeżego chili, laska cynamonu, 10 ziaren kolendry, 3 ząbki czosnku, 3 gałązki świeżego tymianku


Do ciemnej butelki po dobrym winku oczywiście dobrze wyparzanej wlałam oliwę z przyprawami. Oliwa ta powstała ok. 2 tygodnie temu. Trzymam ją w ciemnym miejscu a przypraw nie wyrzucam. Warzywa przyprawione aromatyzowaną w ten sposób oliwką mają niezwykły aromat a mięsko smażone super smak. Bardzo fajnie komponuje się z kaszą gryczaną i soczewicą.


AROMATYCZNA OLIWA

20:41, amatoreczka-pl
Link Komentarze (3) »
niedziela, 22 listopada 2009

W moim domku już od wczoraj pachnie jakoś inaczej- zaczęło się Korzenne gotowanie- czyli czas zacząć Tydzień Korzenny. Na początek dwie propozycje- Jabłuszkowy Kołacz oraz Figimigi pachnące cynamonem. 
Tarty, quiche i kołacze uwielbiam, nawet można powiedzieć że je kocham. Szkoda tylko, że jest to danie kaloryczne, dlatego też w mej kuchni gości tylko od czasu do czasu. Z kolei świeże figi to raczej rarytas, ale na rozpoczęcie w sam raz pasujące.



Składniki

Ciasto
200 g mąki pszennej
100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
150 g margaryny
sól do smaku
odrobina wody

Nadzienie

2 kwaśne jabłka pokrojone w plasterki
1 puszka cieciorki- ok. 300 g
1 opakowanie kiełków na patelnię
125 g gorgonzoli porwanej na kawałki
5 łyżek śmietany min. 22%
2 jaja
1 łyżeczka wymieszanych według uznania przypraw- kolendry, kminu, papryki i cynamonu
2 łyżki startego parmezanu
oliwa, 2 ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku


Składniki na ciasto umieściłam w malakserze, który w kilka chwil wyrobił mi piękną kulę ciasta. Zawinęłam je w ściereczkę i pozwoliłam mu poleżakować ok godziny w lodówce. Następnie rozwałkowanym ciastem wyłożyłam formę i podpiekłam je ok 15 minut w 180o . Na patelni rozgrzałam oliwę z przyprawami i czosnkiem, po kilku chwilach wsypałam kiełki i odsączoną cieciorkę.  Można oczywiście użyć gotowanej, jednak smak tej z puszki jest całkiem niezły więc użyłam takiej.  Całość podsmażyłam ok. 3 minuty i wysypałam na podpieczone ciasto, polewając rozmieszanymi jajami ze śmietaną, wtykając równocześnie gorgonzolę. Wierz przykryłam jabłkami posypując parmezanem oraz odrobiną cynamonu. Jabłuszkowy kołacz piekłam ok. 35 minut w 1800 . Najlepiej smakuje w towarzystwie mieszanki sałat.


KORZENNE GOTOWANIEKORZENNE GOTOWANIE

 

 

 

 

 

 

 

 

Figimigi


Składniki dla jednej osoby

3 świeże figi
1 łyżka niewolonego masła
2 łyżki karaibskiego rumu
3 łyżeczki cukru brązowego
3 łyżki musu malinowego
duża szczypta cynamonu
odrobina kardamonu


Figi delikatnie nakroiłam na krzyż i rozchyliłam na boki. Na patelni rozgrzałam masło łącząc je ze wszystkimi składnikami oprócz rumu, który wlałam na samym końcu gotując wszystko ok 5 minut- lub do otrzymania gęstej masy. Masa malinową faszerowałam figi i zapiekałam 15 minut w 180oC.

KORZENNE GOTOWANIE

23:34, amatoreczka-pl
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 listopada 2009
Rogale te gościły u mnie już tydzień temu, jednak z powodu mego roztargnienia i gapiostwa nie zagościły na blogu w dniu imienin św. Marcina. Dodatkowo pomieszałam z ciastem, nie dostałam białego maku i zapomniałam o daktylach. Jednakże wiekszość degustatorów stwierdziła, że są dobre. Ważne, że miałam przy nich zabawę gdyż w zawijaniu towarzyszyła mi koleżanka z 3 letnią córeczką. Inspirowałam się przepisem z blogu dorotus Moje Wypieki.

ROGALE PRAWIE MARCIŃSKIE



Składniki

Ciasto drożdżowe półfrancuskie
2 szklanki letniego mleka sojowego
1/2 opakowania świeżych drożdży
2 jaja
7 szklanek mąki pszennej
6 łyżek cukru brązowego
450 g masła roślinnego
Nadzienie
1/2 kg maku
150 g
orzechów
50 g płatków migałów
5 suszonych moreli
1 1/4 szklanki miodu lipowego
3 łyżki śmietany
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
Lukier
2 szklanki cukru pudru
6 łyżek wody

50 g uprażonych płatków migdałów do przybrania

Wszystkie składniki na ciasto wymieszałam w malakserze na bardzo gładkie ciasto, uformowałam prostokąt i na 1 godzinę wstawiłam do lodówki. W tej chwili połapałam się , że chyba przesadziłam z masłem, które powinno być inaczej połączone z ciastem drożdżowym. Stwierdziłam jednak ze jest na tyle późno iż nie mam ochoty biec do sklepu po następne składniki. Postępowałam tak jak radzi dorotus, czyli ciasto wałkowałam 3 razy w odstępie co 45 minut a na koniec pozostawiłam je na całą noc w lodówce. Następnego dnia pierwsze co zrobiłam po otworzeniu oczu to sprawdziłam czy moje ciasto nie wypłynęło z formy, gdyż wieczorem było bardzo aktywne. Na szczęście spokojnie sobie leżało w naczyniu czekając na wyjęcie z chłodu.  Zabrałam się wiec za nadzienie. Mak przepłukałam i zalałam wodą. Gotowałam go ok 30 minut, odcedziłam i zmieliłam 2 razy z uprażonymi orzechami, migdałami i morelami. Po ostudzeniu wymieszałam z płynnym miodem, śmietanką i wanilią.  Ciasto w tym czasie zaczęło już pracować podzieliłam go więc na 5 części. Z każdej porcji rozwałkowywałam prostokąt o różnej grubości a z niego wycinałam trójkąty. Na każdy trójkąt przypadały dwie łyżeczki nadzienia. Trójkąciki zawijałam w rogaliki z koleżanką i jej córeczką. Wyszło nam ok 40 rogalików, które przykryłyśmy ściereczkami i pozostawiłyśmy na 1 godzinę do wyrośnięcia. Rogale piekły się ok 25 minut w 180 0 C.  Po ostygnięciu zostały polukrowane i posypane migdałami. Tego samego dnia zjadłam 10 choć za makiem nie przepadam;) a ciasto przez nieuwagę wyszło chyba całkiem nieźle. Co o nich myślicie?

ROGALE PRAWIE MARCIŃSKIE
16:52, amatoreczka-pl , SŁODKOŚCI,
Link Komentarze (2) »